Koko koko Maroko niezbyt spoko

Tak się składa, że ostanio udało mi się wybrać na zasłużony urlop, który spędziłem m.in. z racji tanich biletów w Maroku. Zadziwiające jest to że ostatnimi czas kraje, do których jest nastawiony pozytywnie mając co prawda świadomośc pewnych problemów jakie się mogą pojawić po powrocie okazują się co najmniej rozczarowujące. W tym przypadku również tak było. Być może miał na to wpływ termin w jakim się tam udaliśmy czyli sierpeń, który wszędzie jest w miare gorący a tam jest dużo bardziej gorący niż wcale nie najchłodniejszy sierpień w Polsce. Ale upały prawdę mówiąc były najmniejszym problemem.

Otóż pierwsze co można zauważyć w Maroku po przyjeździe to dużo większy brud niż w Polsce i nezbyt przyjemny zapach (smród), który czasami jest dość uciążliwy i występuje wszędzie:

-w górach z powodu środków transportu jakie tam wystepują (mułów)

-w mieście gdzie jest dużo dorożek a poza tym ludzie srają (dosłownie) gdzie popadnie nawet przy meczetach

-na pustyni z powodu wystepujących tam wielbłądów 😛

Ponadto dość uprzykrzającym życie elementem krajobrazu są taksówkarze, sklepikarze, naganiacze, fałszywi przewodnicy i złodzieje. Ci pierwsi nie pozawalają przejść obok siebie spokojnie i obojętnie tylko muszą zawsze sie przyp… ze swoim tekstem „Excuse me taxi ?”, „Good price” etc. lub pytają czy się zgubiliąmy i czy może nam pomóc po czym niby nas prowadza potem chcąc za to pieniądze, których się domagają dość nachalnie. Ci drudzy(mi np. w autobusie na lotnisko chciano ukraść telefon na szczęście w porę się zorientowałem) lubią tłok, pieniądze, telefony itd. a policja specjalnie się nimi nie przejmuje.

Tak czy siak każdy powinien indywidualnie ocenić czy mu się tam podoba czy nie. Ocean jest nawet spoko nie specjalnie słony tylko piasek tak gorący, że na boso ciężko po nim chodzić. Oprócz tego mocno tam wieje więc jest to raj dla surferów, windsurfingu i kitesurfingu itd.

Pustynia bez rewelacji podobnie jak jazda wielbłądem ale co kto lubi. Francuzom się podobało 😀

Z alkoholem jest pewien problem 😛 ale da się kupić 😀 np a marketach w Rabacie lub Marakeszu, z tym że lepiej przyjść wczesnym popołudniem b potem może być zamknięte i trzeba się wpisać do zeszytu z paszportem bo inaczej nie sprzedają 😀

I na koniec pare słit foci potem może jeszcze pare będzie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s